Na tym blogu zwykle piszę o analityce, skalowaniu e-commerce, technicznych aspektach SEO czy optymalizacji feedów. Dziś jednak zrobię małą odskocznię od twardych danych biznesowych, bo chcę Wam opowiedzieć o projekcie, w którym „ROI” przerosło moje najśmielsze oczekiwania, a zaczęło się od… jednej wiadomości na Messengerze.

Jako dowódca i aktywny członek Ochotniczej Straży Pożarnej w Żorach, w maju 2025 roku zacząłem zgłębiać historię naszego pierwszego prezesa i dawnego burmistrza miasta – Johanna Josepha Majorke. Postanowiłem poszukać jego korzeni. W sieci natrafiłem na Tomasza Majorke, mieszkającego na co dzień w Szkocji. Rzadkie nazwisko, więc napisałem do niego z prostym pytaniem: czy wie coś o śląskim burmistrzu z przełomu wieków? Nie wiedział. Ale zaintrygowało go to na tyle, że postanowiliśmy połączyć siły.

Zaczęliśmy kopać. Ja z perspektywy lokalnej, Tomasz od strony swoich rodzinnych dokumentów. Moje analityczne nawyki z pracy przydały się tu idealnie – łączenie kropek w rozproszonych archiwach, księgach metrykalnych z Chodzieży, starych gazetach z Nowej Rudy i niemieckich kronikach przypominało rozwiązywanie złożonego problemu w architekturze danych. W końcu udało się ustalić brakujące ogniwo: Johann Joseph był praprapradziadkiem (bratem prapraprababci) Tomasza.

Ale najpiękniejsze miało dopiero nadejść. Nasze poszukiwania i cyfrowe ślady sprawiły, że na Facebooku do Tomasza odezwała się Melanie, mieszkająca w Niemczech. Zapytała o nazwisko. Okazało się, że jej babcia i dziadek Tomasza byli rodzeństwem. Dzięki badaniu historii żorskiego pożarnictwa odnalazła się żyjąca rodzina, która wcześniej nie miała pojęcia o swoim istnieniu.

Cała ta niesamowita układanka zyskała właśnie formę fizyczną. Tomasz przelał nasze wspólne miesiące pracy na papier i tak powstała książka: „Johann Joseph Majorke (1847–1914). Burmistrz trzech miast i historia rodziny odnaleziona po ponad 150 latach”.

W marcu 2027 roku, w okolicach 146. rocznicy powstania naszej OSP, Muzeum Miejskie w Żorach organizuje oficjalną premierę tej publikacji. Będzie to dla mnie zaszczyt móc współprowadzić to spotkanie wspólnie z Tomaszem, który przyleci do nas ze Szkocji. Odłożę wtedy na chwilę arkusze kalkulacyjne, by porozmawiać o tym, że historia wcale nie mija – ona po prostu czeka, aż ktoś wyciągnie z niej odpowiednie dane.

Privacy Preference Center