SocialMedia dla fotografa w pytaniach i odpowiedziach.

SocialMedia dla fotografa w pytaniach i odpowiedziach.

SocialMedia w pytaniach i odpowiedziach.Dość, stop, koniec. Tak pomyślałem, kiedy po raz kolejny zostałem zapytany o coś co można streścić w „fotograf, bla, bla, facebook, bla, bla…” Dletego od dziś, ta wiedza przestaje być tajemną i jej solidne podwaliny umieszczam w tym oto wpisie. Jak zawsze, zapraszam do komentowania (i za klasykiem) udostęniania, lajkowania, subskrybowania i co tam akurat w danej chwili macie na podorędziu.

A, jedna ważna uwaga, cokolwiek tu się poniżej pojawi, na początku zdania powinno być zawsze „to zależy”, strategii obecności w socialmedia jest multum, jedne skupiają się na budowie świadomości marki, inne na interakcjach z fanami, inne na dotarciu i zasięgu, inne na pozyskiwaniu leadów, inne na generowaniu ruchu. Nie wiem jaką Ty strategię przyjmujesz, więc nie odpowiem zawsze idealnie tak jak oczekujesz – powiem o ogółach, które należy przemyśleć, wyciągnąć wnioski i wdrożyć.

Wpisy, czy lepiej wrzucać link (i to co fb zasysa lub też nie), czy zdjęcie (news feed photo) i link w opisie?

To zależy (po raz pierwszy), co chcesz osiągnąć, jeśli chcesz angażować fanów tylko w obrębie fanpage, o wrzutka zdjęć określonej ilości, sugeruję więcej niż jedno i mniej niż wszystkie udane z repo. Jeśli zaś chcesz generować ruch na stronie – format karuzelowy jest właśnie dla Ciebie.

Konkurs na fanpage?

Powiem czego nie wolno, resztę dopowiesz sobie samodzielnie…
Nie wolno:
– zmuszać do udostępnienia posta,
– zmuszać do oznaczania na psotach, czy zdjęciach
– wymagać czeck-in’u
– nie mieć regulaminu z oznaczeniem organizatora i reguł zwycięstwa
– nie mieć zgody na przetwarzanie danych w celach konkursowych
– zmuszać do komentowania
– organizować loterii (bez odpowiedniej zgody i pozwoleń)

Jak kreować reklamę na FB?

– To zależy (2), generalnie reklama ma zaciekawić, za czas jakiś pojawi się cały tekst o kreacji reklamy i tym jak powinna wyglądać, ale do sedna. Trzymajmy się zasad wymyślonych przez facebook i będzie ok. Tekst to max 20% powierzchni grafiki i każdy psot nada się do promowania. A i cenne uwaga, kobiety, samotne w wieku 65 lat to niekoniecznie najlepszy target reklamowy. Przy tym trzeba myśleć, bo na reklamę wdajesz realne pieniądze, więc nie pchaj się wszędzie. Podstawa biznesu 80/20 działa i tutaj, zwłaszcza w kontekście optymalizacji kosztów reklamy.

Jak wygląda kwestia zamieszczania filmików/prezentacji na moim fanpage?

– tu ważne jest jedno, prawa autorskie – niefajnie jak nam kradną zdjęcia, wiec mam nadzieję, ze Wy nie kradniecie muzyki. Cóż, większość muzyki jaką osobiście spotykam w takich materiałach jest objęta licencjami i wstawienie jej bo jest fajna i para o nią prosiła to nie argument. Facebook tak jak inne platformy wideo coraz lepiej radzi sobie z identyfikacją utworów i nie ma co się dziwić, że co raz częściej spotykamy filmiki bez muzyki, albo po prostu są one usuwane w całości. Pamiętaj, aby zawsze sprawdzić jakie są warunki korzystania z czyjejś pracy!
Opcje są dwie, albo kupujemy licencję na utwór, albo sięgamy do banków muzyki, gdzie za kilka dolarów, a czasami za darmo, można pobrać i użyć do celów komercyjnych muzykę. Owszem, nie tak znaną (a na ogół w ogólnie nie znaną szerzej) ale legalną.

Jeśli nie facebook, to co?

Cóż, jak fotograf to zdjęcia. Dlatego organiczny się do 3 alternatyw. Pinterest, bo można przekierowywać ze zdjęć do strony www. Instagram – bo to przedłużenie facebooka i dość modne (wiec i potencjalny klient tam siedzi), G+ – bo niemodne, ale ładnie się indeksuje, więc warto go włączyć do swojej strategii obecności w sieci. Tylko po co, jeśli posty będą pojawiać się raz na miesiąc i wszędzie takie same? W takich warunkach lepiej sobie darować i zamiast 4 słabych profili mieć jeden mocny – serio, to działa.

= = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

Chwila relaksu – słodki kotek, co by ta ilość tekstu nie wydawała się przytłaczająca…

słodki kotek fotografa z żor

= = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

Co to są hasztagi?

To akurat proste. Hasztag (#) to narzędzie do grupowania treści. Innymi słowy wpisując w wyszukiwarkę #fotograf-zory znajdę wszystkie treści z takim znacznikiem. Tylko po co to robić? Ano powody są rożne, generalnie na facebooku działa to słabo (żeby nie powiedzieć, że wcale). Trochę lepiej jest na insta i tweeterze. A, i jeszcze jedno – to nie wpływa na zasięgi tak jak większość myśli. Ot jest część ludzi którym się nudzi i szuka #cycki ale #najlepszy-fotograf-zory-tfp – no fucking way. Koniec. Nie, to nie zadziała.

Który rodzaj promowania na FB jest najlepszy? Promowanie postów, strony itp.

To zależy (3). Wszystko zależy od celu kampanii, co innego jeśli chcesz pochwalić się jakimiś super zdjęciami, reklamować całą stronę jako taką. Możliwości jest wiele, narzędzi wspomagających też, choć król jest tylko jeden, choć bajoński drogi i zaczyna się w okolicach 200 zł miesięcznie za najtańsza opcję, ale sensowne staje się dopiero w rękach agencji zarządzającej profilami. Generalnie Power Editor zły nie jest, ot trzeba się przyzwyczaić do jego wad – że np. nie lubi Chrome, AdBlocka itp. W skrócie, ruch na stronie = karuzela, zaangażowanie na FP = promocja postów, więcej fanów = kampania na stronę i lajki. Optymalizacja pod katem wyświetleń = chcę maksymalnego zasięgu i niewielkiej interakcji, promocja strony www – optymalizujesz pod kątem kliknięć. I myśl o grupie docelowej, zawsze!

Jak zwracać się do swoich odbiorców? Drogi szanowny kliencie, czy Misiaku kofany?

To zależy (4) do Twojej strategii. To Ty mi powiedz z kim i jak rozmawiasz, a tak przy okazji, byłem na Twoim Fanpage, dlaczego piszesz do mnie drogi kliencie – w życiu nic u Ciebie nie kupiłem i pewnie nie kupię! Co ciekawe, w fotografii ślubnej, zawsze, ale to zawsze wiek klienta jest mniej więcej określony (statystycznie) powiedzmy, że to przedział 20-30 lat. Pytanie jak Ci ludzie mówili w 1950, 1980, 2000 i 2015. Paradoksalnie w branży ślubnej starzeje się tylko fotograf. Daje do myślenia? Jeszcze raz zatem, Szanowny Panie i miśku kofany to to samo – bo to Ty decydujesz jaką relację z klientami, fanami i innymi w około tworzysz.

Jakie opisy do zdjęć tworzyć?

Moja szkoła mówi, żeby opisywać zdjęcie, okoliczności powstania czy historię jaką ma pokazywać. Zwroty reklamowe zostawmy dla reklam. Serio, tak będzie lepiej.

CTA, Call To Action – wtf?

Call To Action to po polskiemu dosłownie – wezwanie do działania. Przeważnie link zachęcający do kliknięcia. Po co? A no do poprawienia CTR czy CPA (to możesz pominąć). Takie wezwanie ma po prostu kierować dalej, wskazać co user ma zrobić. Jeśli tego nie rozumiesz – kliknij tutaj. Działa (wiem, że nie, to celowe, linku tu nie ma)? To zostawiamy dla reklam. Posty to treść, bo content is the king, jak będę chciał wszędzie oglądać reklamy, to włączę sobie Polsat, albo TV Mango.

Podobno planowane posty mają mniejszy zasięg. Czy to prawda?

1000-10

I tyle w temacie. Koniec. Nie, nic więcej nie będzie.

Czy warto prowadzić różne FP pod różne profile działalności?

Tak, chodzi o Fotograf Ślubny Żory, Fotograf Dziecięcy Żory, Fotografia Portretowa Żory i tak dalej… To zależy (5) od Twojego pomysłu na Twój biznes. Ja osobiście zapytałbym po co, ale może w określonych warunkach działać to lepiej. Zwłaszcza, jeśli grupy docelowe profili są diametralnie różne. Z drugiej strony jeśli dostałbym od kogoś zaproszenie do polubienia: Fotografia Żory, Fotografia Ślubna Zory i Fotografia Rodzinna Żory to by mnie coś trafiło i uznałbym, ze autor tego pomysłu ma coś nie tak pod kopułą. Niemniej – może to mieć sens – żeby nie było, ze jestem na nie, nie, jestem na „to zależy”. Przy okazji wujek dobra rada radzi – trzymaj klientów z dala od swojego osobistego konta na FB. Jeśli chcesz to załóż sobie osobę Paweł Heczko – Fotograf z Żor i FP – Fotografia Ślubna – Paweł Heczko, ale na miły Bóg (chyba, ze jesteś masochistą) nie zapraszaj klientów na Paweł Heczko (chyba, że chcesz wiedzieć co myślisz, kiedy i gdzie jadasz i lubisz grać w gry, a i kiedy nie wiesz co to prywatność)

Jak kompresować zdjęcia na facebooka?

Wcale. Zapisuj je po prostu tak, jak chce je facebook otrzymać. Wymiary co jakiś czas mogą się nieznacznie zmieniać. Ale jeśli FB akceptuje 960, to nie rób 1200, jeśli akceptuje 2014, to nie wrzucaj 800×600. No ja nie wiem, dziwisz się klientowi, że chce max usług za min ceny, a samemu nie realizujesz tej polityki na FB? Wsadzaj największe jakie akceptuje FB w danym typie posta – zwykłych zdjęć 720 pikseli, 960 pikseli lub 2048 pikseli (szerokość), a dla zdjęć w tle 851 pikseli na 315 pikseli.
* Facebook zaleca wrzucanie zdjęć w formacie JPEG, choć konwersja do formatu PNG poprawia jakość obrazu. Dla zdjęć w tle zaleca się wielkość do 100 KB, aby uniknąć kompresji obrazu. W razie wątpliwości zawsze można znaleźć te informacje w Pomocy FB: https://www.facebook.com/help/266520536764594

Jak angażować fanów na stronie?

To zależy (6). Teraz się pewnie burza zacznie – angażująca treść to nie tylko wrzucacie postów, żeby były lajki, szery i komenty (wow, śliczne!). Angażująca treść to interakcja z fanami a nie wrzucanie im na zer zdjęć. Zadaj pytanie, zrób ankietę. Zapytaj jakie lubią kolory, wolą akty czy portrety. Nie oszukujmy się, cudów i tak nie zdziałasz. Pawła Uchroczaka pewnie znasz – tak to ten od super zaćmienia słońca, wróć, księżyca. Tym zdjęciem natrzaskał +/- 200 tyś lajkówi zawrotne 3 tyś komentarzy. Prowadzisz stronę fotograficzną, ludzie chcą oglądać foty, a nie pisać wypracowania, z tym trzeba się pogodzić. Dysproporcje lajków do komentarzy będą ogromne, a komentarze typu „wow, super, extra” będą na porządku dziennym. Deal with that!

Imię Nazwisko Photography, czyli o nazwach profili słów kilka.

Nazwa strony to kwestia strategii biznesowej. Ta zależy (7) od podejścia do własnej firmy – stosujemy markę osobista, czy jednak markę „markową” Jedni prowadzą strony typu Paweł Heczko – Fotograf z Żor, inni mają profile Imię Nazwisko Photography, inni zaś po prostu imię i nazwisko, jeszcze inni mają marki, jak na przykład Fototeo, Fotogenic i inne. Pełna dowolność i kwestia Twojej fantazji.

Jak często wrzucać posty?

O, to jest dobre, bo wszystkim się wydaje, że 2x na miesiąc wystarczy. Niezupełnie, bo to zależy (8), na początku swej facebookowej drogi możesz spokojnie wrzucać trzy, cztery posty tygodniowo. Z czasem zwiększając częstotliwość do trzech postów dziennie. WoW, ale co wrzucać? To znowuż zależy (9) – a opracowanie strategii i całe z tym związane know-how to już inna para kaloszy. Na pytanie dlaczego tak, zapytam a co ma zobaczyć gość pracujący od 7-15, oraz ten który pracuje od 12-20 i ten, który zagląda na fb tylko w nocy? Jeśli myślisz, że będzie przewijał tablicę o 24h wstecz to srogo się mylisz.

Czy dla każdej sesji tworzyć osobny album, czy wrzucać zdjęcia do jednego – np. portrety?

To zależy (10), wersji oficjalnej nigdy nie ma i nie było, ale obserwując kilkanaście stron które prowadzę i nadzoruję mam wrażenie, że album per okazja działa ciut lepiej. Daje to tez efekt uboczny w postaci większego ładu w zakładce zdjęcia i pozwala łatwiej docierać do poszczególnych zdjęć (żeby wszystko miało takie skutki uboczne….).

Teraz nagroda dla dociekliwych, ile razy użyłem określenia „to zależy” i dlaczego w ich numeracji pominąłem numer 7?

Dołącz do dyskusji

one × three =

3 komentarze