Analiza ruchu na stronie – Cześć 2. Google Analytics.

Analiza ruchu na stronie – Cześć 2. Google Analytics.

Kilka dni temu mowa była o instalacji Google Search Console. Dziś podpinamy Google Analitycs – narzędzie do analizy zachowani internatów na Twojej stronie. Od dziś to jak oglądana Twoja strona nie będzie zagadką. No to zaczynamy, na początek instalacja.

Bez zbędnego owijania wchodzimy na stronę http://analytics.google.com i logujemy się naszym kontem Google (tym na którym masz już założone GSC).

Wypełniamy formularz dodania witryny, zwracając szczególną uwagę na wybranie odpowiedniej strefy czasowej, to ważne z punktu widzenia danych.

Akceptacja regulaminu – klasyczne bla, bla bla J

I otrzymujemy finalnie nasze konto wraz z skryptem śledzenia. Należy go umieścić pomiędzy znacznikami <head></head> w kodzie naszej strony, lub tez posłużyć się odpowiednia wtyczką. Pokaże jak to zrobić na przykładzie wordpresa.

Wybieramy Wygląd -> Wtyczki -> Dodaj nową w panelu admina naszego WP i wpisujemy w szukajkę: Google Analytics for WordPress by MonsterInsights. Powinniśmy zobaczyć takie wyniki, instalujemy wtyczkę zaznaczoną na czerwono.

Teraz trzeba ja skonfigurować – potrzebne będzie nasze konto google… Po lewej części admina (taki czarny pasek na ogół) odnajdujemy nazwę Insights i wchodzimy w sutawienia.

Niebieski guzik uwierzytelnię za pomocą konta Google jest właśnie dla nas (można co prawda podać tylko samo ID konta, ale wtedy integracja będzie niepełna, nie zobaczymy np. w adminie podstawowych danych zaciąganych z „analitiksa – a po co cię logować tam, skoro można to mieć w jednym miejscu). Przez ten proces poprowadzi nas sprawny kreator, jedyne co na końcu należy zrobić, to nacisnąć guzik save i już. Mamy pełna integrację.

Warto od razu spiąć też Google Search Console z Google Analytics. Robimy to logując się do Google Analitycs. I dalej jak na screenach. Po zakończeniu operacji trafimy na pulpit GSC (Google Search Console) dzięki tej operacji dane o zapytaniach i wykukiwaniach będą sprzężone, co da nam jeszcze lepszy obraz sytuacji. A o tym jak to interpretować – już niebawem.

Gdybyś przegapił tekst o Google Search Cosole w Marketingu Fotografa znajdziesz go tutaj.

Przypominam też, że mój newsletter jest darmowy, niezbyt napastliwy i daje dostęp do tekstów których tu nie znajdziesz… warto się zatem zapisać.

Jeśli masz pytanie – zadaj je w komentarzu, na pewno uzyskasz na nie odpowiedź.

Dołącz do dyskusji

3 + 12 =