Pomaluj mój świat – ale na jaki kolor?

Pomaluj mój świat – ale na jaki kolor?

Dziś o kolorach. Nie będę tu marudził o tym, co to cmyk, a co srgb. Bardziej chciałem się skupić jak dobierać kolory w ujęciu marketingu i oddziaływania na klienta. I o tym, że sino koperkowy róż to nie kolor albo stan umysłu.

Wszyscy wiemy, że postrzeganie barw jest względne, abstrahując do jakości monitora – to co oczy nasze widza też bywa względne. To czy barwę rozpoznasz jako zieloną czy niebieską zależy od kontekstu w jakim ona się znajduje. Brzmi absurdalnie? To zagrajmy w grę…

https://www.arealme.com/colors/pl/

I jak? Już wiesz o czym mówiłem? Na pocieszenie powiem, że dotarłem do poziomu 25, więc łatwo będzie być lepszym…

No to skoro już wiesz, że czerwony nie zawsze jest czerwonym pójdźmy dalej.

Dlaczego postrzegamy kolory symbolicznie – zielony to nadzieja, a miłość to czerwone serce? Cóż, tu sprawa jest dużo bardziej złożona niż na pozór się wydaje. W dużym uproszczeniu to efekt historii sztuki, cywilizacji czy religii. W celu nakreślenia tła wystarczy wspomnieć, że w przeszłości barwniki były pozyskiwane z różnych roślin, zwierząt czy minerałów. Czasami proces ich produkcji był trudny i niebezpieczny. Purpura, kojarzona z prestiżem, władzą i zaszczytami to najdroższy barwnik wszechczasów zarezerwowany dla królów, cesarzy i najwyższych dostojników kościelnych. Ze względu właśnie na swą cenę. W ramach ciekawostki. Purpurę pozyskiwano z żyjących w morzu śródziemnym mięczaków. Każdy kto był nad morzem pewnie widział takie fajne muszle, do kupienia po kilka euro… tak. Oto Purpura haemastoma oraz Murex trunculus (szkarłatniki i rozkolce) – składnik purpury.

Idąc tym tokiem nasze śledztwo może dać ciekawe rezultaty. Uwarunkowania środowiskowe, czy nawet religijne sprawiły, że na przestrzeni wieków kolory zostały nierozerwalnie złączone z cechami jakie im przypisujemy dziś.

Zderzenie mitów…

Weźmy taką biel… w punktu widzenia religii kojarzonej a czystością, to samo skojarzenie niesie nam medycyna i kolor fartucha lekarskiego w czasach bardziej współczesnych. Wiecie, że biały był najtańszą farbą (mieszanina wody i wapna) jaka była dostępna. Temu sporo domów na wsiach w dawnych czasach było bielonych. Każdy chciał mieszkać ładnie, nie każdego było stać na drogie barwy… Zatem mamy czystość, zdrowie, prostotę i ubóstwo, albo i skromność. Znajome skojarzenia prawda?

Co prawda jest to spore uproszczenie i spłycenie tematu. Zagadnienie barw i ich znaczenia w historii jest ogromne. Tu trochę lecę po łebkach żeby uzasadnić dlaczego zielony to nadzieja…

No to teraz się zacznie zabawa. Ciekaw jestem, czy Twoje skojarzenia będą podobne do utartych w reklamie wzorców barw. Zaczniemy z przytupem…

Czerwień – mocna w przekazie i zauważalna barwa. Przenosi elementy na pierwszy plan. Czerwony zauważamy jako jedną z pierwszych barw w całej ich palecie. Przyciąga uwagę doskonale (czerwona sukienka, szminka…). Barwa stymuluje do działania i szybkiej decyzji. Sprzyja impulsowemu podejmowaniu decyzji. Skojarzenie z krwią i mięsem nie bez powodu podnosi emocje siły, determinacji czy poczucie zagrożenia. Również kojarzona z miłością i namiętnością.

Żółty – słońce i ciepło prawda? Wakacje. Skoro tak to radość i szczęście. Ożywia swoje otoczenia (czy to pokoju, czy na plakacie). Podobno sprzyja zapamiętywaniu i wywołuje ciepłe uczucia.  Generalnie żółty jest kolorem pozytywnym i energetycznym. Jasne odcienie mówią o radości, świeżości i bezpieczeństwie. Nie wierzysz? A co powiesz o małym puchatym kurczaczku? W połączeniu z zielonym może powodować niepokój i w mojej prywatnej ocenie – bałagan w oczach. Jego ciemne odcienie to przede wszystkim bogactwo.

Dygresja: Już wiesz czemu znaki ostrzegawcze są czerwono żółte? Mają pobudzić i sprawić, że zapamiętasz przed czym ostrzegają…

Pomarańczowy – ulubiony kolor marketingowców. Nie bez powodu. Wiele badań dowodzi, że to najchętniej klikany guzik w sklepach internetowych (w testach A/B wykazano, że pomarańczowy guzik akcji (np. kup, zamów itp.) O dziwo lepiej tylko konwertuje czerwony (choć to zależy od kontekstu) bo pamiętać należy, że czerwony to tez stop – świat przyczaił nas do tego, że na widok zielonego idziemy, a czerwone to stop i odpowiednio dalej i anuluj w wielu programach… Pomarańczowy pochodzi z mieszaniny czerwonego i żółtego więc i jego działanie jest pochodne z tych dwóch barw. Głównym skojarzeniem jest tu otwartość, przedsiębiorczość, ale i nieodpowiedzialność i to pułapka… Kolor młodzieńczy a wersji neutralnej nieco finezyjny i egzotyczny.

Pora na chwile relaksu i odprężenia. Pomyśl o zielnej łące. Kolor akceptacji i bezpieczeństwa (przecież roślina nas nie zje). Lubią go banki, za skojarzenie z gotówką (a kolor dolarów czy walut w ogóle też przypadkowy nie był, miały wszak na etapie wypierania złota i wymiany towarowej – zaufanie właśnie). Naturalnie powiązany z wiosną a przez to również z płodnością i rozwojem. Jasne odcienie to przede wszystkim miłość i energia, ciemna zieleń to wiarygodność i ambicja.

Niebieski uspokaja i daje bezpieczeństwo. To kolor i nieba i oceanu. To daje poczucie pewności i niezawodności. Ponoć to najbardziej lubiana barwa na ziemi. Jasny niebieski to zdrowie, zrozumienie i miękkość, ciemny – wiedza, moc, spójność i stabilizacja. To naturalna wręcz barwa dla służby zdrowia. Moc i stabilizacja to cechy właściwe policji.

Fiolet spotykany w kościele spotykany w czasie adwentu i postu, również w obrządkach za zmarłych. To symbolika tajemnicy. Co ciekawe kompromis również czerpie z fioletu. Tu jak w poprzednich barwach o sile koloru mówi jego jasność i barwa. Jasny fiolet t fioletowe migdałki i marzyciele. Ciemne odcienie to te związane ze śmiercią i powagą. Fioletowy w odcieniach śliwkowych to często kolor magów.

Najbardziej neutralnym kolorem jest szary. O tym chyba każdy fotograf wie. Zwłaszcza szary 18%… 😉 Niekoniecznie zobowiązujący, trochę nieśmiały, ale i dostojny, i formalny. Na pewno pozbawiony emocji. Szary jest domeną zamożności a przez to pracowitości, kompetencji, technologii ale i precyzji i kontroli (za sprawą srebrnych monet).

Czarny – skrajna barwa, niepoznawalna jak otchłań kosmosu. Dominująca. W kulturach zachodnich reprezentant śmierci. Również tajemnicza i ekskluzywna. Formalna i sugerująca władzę. Pozwala pokazać perspektywę i głębię. Barwa bardzo agresywna w połączeniu z pomarańczem i czerwienią.

Biel. Technicznie rzecz biorąc to nie kolor. Biały jest apodyktyczny i czysty. Jako połączenie kolorów składowych (czerwieni, niebieskiego i zieleni) również kojarzona religijnie (w Chrześcijaństwie – od trójcy świętej). Mówi nam o władzy i pełni. W otoczeniu kolorów i czerni potrafi być uspokajająca. Barwa kojarzona również z dzieciństwem i pokarmem.

Co ta wiedza ma Ci dać?

Wielu speców od sprzedaży i marketingu utrzymuje w swoich badaniach tezę, że 90 sekund wystarczy klientowi na ocenienie produktu. W zależności od uwarunkowań regionalnych i płci badanych 62-90% tych opinii opiera się na kolorze. W decyzji zakupowej 85% osób warunkuje zakup kolorem produktu, a nieco ponad 50% badanych deklarowało, że nie wróci do sklepu kory jest brzydki i nie trafia w ich gusta w tym kolorystyczne.

Warto mieć to na uwadze budując założenia do swojego logo, wizytówki czy strony internetowej.

Kolory możemy komponować w oparciu o koło kolorów. Istnieje kilka koncepcji dobory barw.

Kolory monochromatyczne, pokrewne, dopełniające i trójkąt barw. W zależności od oczekiwanego efektu korzystamy z jednej z tych reguł.

Kolory przeciwstawne (dopełniające) to idealna metoda wyznaczania koloru tła i czcionki. Ich wartości są optymalne i na tyle kontrastowe, że nie będziemy mieć problemu z czytaniem.

Trójkąt barw to narzędzie do kompleksowego odnajdywania kolorów, od lat sortowane przez webmasterów czy grafików. Dowolne ustawieni trójkąta równobocznego na kole kolorów powoduje wyznaczenia 3 podstawowych kolorów, których kompozycja i połączenie da zawsze najlepszy efekt.

Teraz drogi czytelniku, jesteś uzbrojony w potężne narzędzie – wiedzę. Nie jest to wiedza tajemna, ale często zapominany o znaczeniu kolorów i bywa, że tracimy nieco naszego potencjału. Warto grać kolorem, zwłaszcza w branży foto, gdzie chyba 97% stron jest w zasadzie takich samych…

Dołącz do dyskusji

five × two =